Co ja przeżyłam z tym szamponem!!! Zachęcona jakąś pochlebną recenzją na YouTube postanowiłam go wypróbować... i po dwóch (dwóch!!!) umyciach nie mogłam doprowadzić moich włosów do stanu używalności! Musiały przechodzić długie terapie maskami odżywczymi i nawilżającymi... A o moich dramatycznych przejściach z tym okropnym szamponem przeczytacie poniżej!
wystarczy kliknąć by powiększyć zdjęcie i spokojnie przeczytać co oferuje producent
PLUSY
+ ładny zapach, świeży
+ przyjemna konsystencja
+ zachęcająca do kupna, ładna butelka
MINUSY
- szampon okropnie wysuszał mi włosy i to już w trakcie mycia!!! po spłukaniu zaczynały odchodzić mi od głowy suche strąki, a po osuszeniu ręcznikiem moje włosy wyglądały jak snop siana, NIGDY wcześniej nie zdarzało mi się coś takiego!
- po użyciu szamponu włosów nie da się żadnym ludzkim sposobem rozczesać! Nawet Tangle Teezer sobie z nimi nie radził! Nakładałam PO MYCIU odżywki nawilżające i regenerujące, choć mało to dało, aby móc jakkolwiek rozczesać włosy!
- mam tendencję do kołtunienia się włosów, ale po tym szamponie moje włosy to był jeden wielki kołtun!
- okropnie swędziała mnie po nim skóra głowy
- włosy stawały się nieświeże i tłuste zaledwie po kilku godzinach od mycia!!!
Szamponu bałam się stosować do moich pędzli do makijażu więc oddałam mojemu Tacie, który problemów z włosami nie ma, gdyż ich zwyczajnie nie posiada :) Ostrzegłam go wcześniej opowiadając co przeżyłam z tym produktem, więc używał go na własną odpowiedzialność ;-) Mój Tato ma dość wrażliwą skórę głowy i szampon go nie uczulał. Więc mogę polecić ten szampon tylko osobom łysym...
MOJA OPINIA: totalne dno, największy bubel jaki do tej pory używałam.... nie potrafię mu dać nawet jednego punkta, więc niestety będzie to:
0/10

