wtorek, 20 marca 2012

Wszyscy mają MIYO - mam i ja!


Wpadłam dzisiaj do drogerii Jasmin w Krakowie na ulicy Długiej i postanowiłam wreszcie spróbować kosmetyków MIYO. Na niebieski eyeliner czaiłam się już od dwóch tygodni i na szczęście jeszcze kilka zostało, bo szafa była ogołocona praktycznie całkowicie, nie było w sumie w czym wybierać :( Po zaswatchowaniu kredek postanowiłam wziąć dwie - brązową i szarą, szarą wzięłam dla Mamy, dlatego nie ma jej na zdjęciach. Eyeliner jest brokatowy i nie daje jednolitego koloru a jedynie brokatowy pobłysk, jednak byłam tego świadoma kupując, bo próbowałam go na ręce już wcześniej. Kredka natomiast jest bardzo mięciutka i daje głęboki czekoladowy kolor. Zobaczymy czy się polubimy :)


Kredka: Devil Eyes Eyeliner no 02 brown

Eyeliner: GLAM eyes no 04 Turquoise

11 komentarzy:

  1. Daj znać jak się spisują kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się zbieram i zbieram i muszę w końcu też upolować trochę tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słysze o tym kosmetyku :)
    Pozdrawiam. Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak naprawdę MIYO to tak jakby firma w firmie: producentem jest Pierre Rene i tam można szukać ich kosmetyków ;) MIYO to tak jakby osobna seria kosmetyków, mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi :) Już niedługo zrobię na blogu recenzję tych lakierów, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wybieram się do Jasminka jak sójka za morze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie mam MIYO :( i nie ma do nich dostępu :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też dziś zdobyłam MIYO:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten eyeliner w kolorze złotym i masz rację, krycia to one nie mają rewelacyjnego ale świetnie wyglądają w połączeniu z eyelinerem lub kredką.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz, wyraź co myślisz, jednak zachowaj kulturę i nie reklamuj się nachalnie :-)
jeśli chcesz zostawić linka do siebie zrób to pod swoim komentarzem do mojej notki :-)